Koniec darmowych gier dla użytkowników Origin

Coś się kończy, a coś zaczyna. Wieść niesie, że Electronic Arts ogłasza koniec programu darmowych gier na Origin. Co dostaniemy w zamian?

Wszyscy lubią promocje na platformach cyfrowych, czego niezbitym dowodem są coroczne rekordy w trakcie letniej wyprzedaży Steam. Naturalnie od przecenionej gry lepsza jest darmowa, którą możemy ogrywać ile tylko dusza zapragnie. EA Games przez długi okres zmagało się z wizerunkiem bezdusznej i wykalkulowanej korporacji, dalekiej od serc i potrzeb graczy. Ocieplenie wizerunku miał przynieść program Darmowych Gier.

Zapoczątkowany w 2014 roku Origin On the House dostarczył nam wiele radości i jeszcze więcej przegranych godzin. W programie lądowały przeważnie starsze tytuły EA, będące dziś klasykami i prawdopodobnie niegenerującymi obecnie wielkich zysków. Niemniej, kto nie zagrałby z chęcią w Sim City 2000 czy starusieńkiego Syndicate? W programie otrzymaliśmy również „świeższe” perełki, jak choćby NFS Most Wanted i Battlefield 3. Zresztą wieść o udostępnieniu cztery lata temu BF3 była wystarczająco przekonująca, aby założyć konto na Origin.

Widać wszystko, co dobre kiedyś musi się skończyć. EA nie będzie już rozdawać gier. Pierwsze skrzypce ma odegrać program Origin Access Premier, tożsamy z tym, co posiadają użytkownicy konsol Xbox – Game Pass. Za 60 zł miesięcznie lub 420 zł rocznie, uzyskujemy dostęp do gier zanim te doczekają się oficjalnej premiery. W ten sposób, subskrybenci będą w stanie ograć nieco wcześniej gorąco oczekiwanego Battlefield 5. Oczywiście, jak się domyślacie to wariant rozwojowy już istniejącego Origin Access, cieszącego się dużą popularnością.

Wycofanie się z programu Origin On the House nastąpiło po cichu, co pozostawia pewien nie smak. W trakcie, gdy medialnie forsowano nowy projekt, wszelkie wsparcie i nawet strona poświęcona podarkom od EA została zdemontowana. Pierwsze przesłanki o tym wywęszono na forum Reddit. Oficjalny przekaz w zachodnich mediach pojawił się dopiero kilka dni później.

Opcji płatnej subskrypcji nie mamy nic za złe – kto będzie chciał, to skorzysta. Niemniej będziemy tęsknić za darmowymi grami, szczególnie, że od strony biznesowej to był bardzo dobry ruch. Z pewnością nie jedna darmowa gra zachęciła nas do założenia konta, na którym mimo chodem kupi się później jedną czy dwie gry. Ponadto, tytuły pokroju BF3 czy NFS Most Wanted posiadają bogaty zestaw dodatków, które warto nabyć – a to zawsze wartość dodana dla wydawcy. Zresztą, w opinii wielu graczy taki manewr może pozostawić pewną skazę na podreperowanym wizerunku EA.

A jak wy zapatrywaliście się na temat prezentu na Origin? Otrzymaliście jakiś tytuł, który namiętnie katujecie po dziś dzień?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *