Jak prezentuje się specyfikacja konsoli Atari VCS

Zaledwie kilka dni temu sieć obiegła wieść o możliwości składania zamówień przedpremierowych na konsolę Atari VCS. Producent podzielił się również dokładną specyfikacją techniczną urządzenia. Czy mamy powody do zadowolenia, a może rozczarowania?

Na długo przed rekonstrukcją strony Pad Portal furorę wśród czytelników robił news poświęcony konsolce Atari VCS. Producent, który w latach 80. wyznaczał trendy w dziedzinie sprzętu dla graczy, przez bardzo długi czas pozostawał na uboczu. Wieść o powrocie Atari na rynek konsol zelektryzował opinię publiczną, rozbudzając wyobraźnię grającej gawiedzi na całym świecie. Jak widać, powrót do retro-klimatów chce zapewnić sobie całkiem spora grupa konsumentów. Dowodem na to, jest ponad 8500 osób, które wpłaciły już łączną sumę 2.2 miliona dolarów podczas kampanii Indiegogo.

Producent podzielił się także specyfikacją techniczną urządzenia. W dużym skrócie prezentuje się ona następująco:

  • CPU: Bristol Ridge A10,
  • GPU: Radeon R7,
  • Pamięć RAM: 4 GB DDR4,
  • Magazyn danych: 32GB eMMC (rozszerzalny o karty SD / dysk USB),
  • Standardy: 4x USB 3.0, HDMI 2.0, 2.4/5GHz Wi-Fi, Bluetooth 5.0, Gigabit Ethernet.

Nie jest to specyfikacja na poziomie obecnej generacji, ale powodów do niezadowolenia również nie powinniśmy mieć. Co ważniejsze, Atari VCS wykorzystuje najnowsze standardy transmisji danych i szereg różnych udogodnień. Jeśli interesuje was streamowanie przez Twitch.tv, rozmowy za pomocą Skype lub Discord to nie musicie się obawiać – konsolka zapewni te i inne udogodnienia. Producent przewidział także wsparcie dla myszki i klawiatury, a kompletny zestaw ma obejmować dwa kontrolery: klasyczny rodem z przełomu lat 70. i 80., a także nowoczesny gamepad wzorowany na Xbox. W bazowej wersji będzie tylko jeden kontroler, drugi należy dokupić osobno.

Co ciekawe, system operacyjny powstał na bazie Linux Ubuntu, a więc przy odpowiedniej optymalizacji można się spodziewać, że sporo zasobów sprzętowych zostanie dla twórców gier. Jednocześnie Atari nie mówi „Nie” usłudze Steam, dlatego bez problemu odpalimy tytuły z tej biblioteki. Warunek jest dwojaki: gry muszą spełniać wymagania sprzętowe i być kompatybilne z systemem Linux. Jednocześnie Atari nie wprowadza płatnej subskrypcji, ale do pełnego wykorzystania potencjału konsoli konieczne będzie stałe połączenie z siecią. Do ogrywania klasyków nie jest ono wymagane.

Sprzętowo może nie powala, ale miejmy na uwadze, że taki zamysł nie przyświecał producentowi. Mimo tego uważam, że Atari wykonało dobrą robotę. Bardzo sensownie wypadają także ogólne możliwości i podejście do polityki funkcjonowania produktu. Mam nadzieję, iż spora część twórców skusi się na zrealizowanie projektów dostępnych tylko na tym urządzeniu, co oczywiście pomoże szybszej sprzedaży. Z hegemonią PS4 nowy gracz nie ma szans powalczyć, ale jako alternatywna od głównego nurtu ma okazję skutecznie podkradać klientów myślących wcześniej choćby o Switchu.

Kiedy, czy i jak Atari VCS trafi do Polski przyjdzie nam się jeszcze przekonać. Cena za bazowy model wynosi 199 dolarów, a dokładając klasyczny kontroler przyjdzie nam zapłacić 229 dolarów. Wersja limitowana to już wydatek rzędu 299 dolarów. Przy przeliczeniu po obecnym kursie dolara + doliczeniu wszelkich dodatkowych opłat i ewentualnej marży trudno będzie raczej o spektakularny sukces nad Wisłą. Pożyjemy, zobaczymy 🙂

Źródło: www.indiegogo.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *