Zezowata panna podbija portal aukcyjny

Tegoroczne E3 zapamiętamy głównie dzięki fenomenalnemu pokazowi polskich gier: Dying Light 2 oraz Cyberpunk 2077. CD Projekt RED do swojej prezentacji dorzucił garść ekskluzywnych gadżetów, które szybko wylądowały na eBay.

Pięć lat temu polskie studio wpuściło do sieci krótką, ale diabelnie klimatyczną zajawkę nowego projektu o nazwie Cyberpunk 2077. W tym roku wszyscy branżowi znawcy spekulowali, czy na E3 2018 Redzi pokażą coś więcej na temat kolejnej gry. Zwiastun zaprezentowany na konferencji Microsoftu urwał dosłownie cztery litery wszystkim obecnym w Los Angeles i przed milionami komputerów na całym świcie. Nie wiedzieć tylko czemu Polacy kręcą nosem, popadając ze skrajności w skrajność, ale to historia na inny raz.

Imprezy branżowe mają to do siebie, że można zgarnąć masę atrakcyjnych fantów. Wszakże dziennikarz/youtuber najedzony, napojony i obdarowany prezentami, to osobnik zadowolony – czyli przychylnie komentujący. Mimo tego szacunek dla wkładu ponoszonego przez twórców i wydawców musiał być, to też nikt szybko nie spieniężał swoich nabytków na Allegro albo Olx.

CD Projekt RED oficjalną prezentację i zamkniętą konferencję wzbogaconą gameplay’em chciał, jak najlepiej uwiecznić w pamięci zgromadzonych. Dlatego przygotowano masę ekskluzywnych fanów: smycze, koszulki oraz limitowaną figurkę cyber-panny ze starego zwiastuna. Nie trzeba było czekać długo, a większość tych fanów powędrowała na eBay. Jeszcze dwa dni temu cena, jaką przyszło płacić za figurkę wynosiła około 500 do 800 zł. Dziś wartość ta wzrosła ponad dwukrotnie do 1600 zł. Nawet za symboliczną smyczkę trzeba wyłożyć ponad 200 zł.

 

Figurka ma jednak pewien defekt, mianowicie całościowo prezentuje się genialnie, ale twarz dziewoi nie przypomina ani trochę tej z krótkiej animacji, w którą wcieliła się modelka Katarzyna Danysz. Jednocześnie w jej krzywym spojrzeniu można dosłownie się zatracić. Wada ta oczywiście leży po stronie firmy wykonującej zamówienie, a nie zespołu CD Projekt RED.

Sam gadżet to oczywiście zacny prezent, a zachowanie dziennikarzy i youtuberów obecnych na E3 wydaje się tym, co my nad Wisłą nazywamy potocznie cebularstwem. Niby popyt kształtuje podaż, ale na miejscu zespołu odpowiedzialnego za produkcję i promocję gry czułbym się (delikatnie mówiąc) nie fajnie. Z drugiej strony, to też jakaś promocja tytułu, choć wątpię aby mieściło się to w ramach zdrowo pojętego marketingu.

A co Wy sądzicie o całej sytuacji? Zdecydujecie się szarpnąć na limitowaną figurkę, czy może odłożycie pieniądze na właściwą kolekcjonerkę? Pocieszające jest jednak to, że nie tylko w Polsce brakuje typowych Januszy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *