Wrażenia po konferencji Microsoftu na E3 2018

Tegoroczne targi E3 mają charakter dość wyjątkowy, bowiem mija 5 lat od startu obecnej generacji. Okres ten nie był specjalnie udany dla Microsoftu. Czy uda odbić się marce Xbox i wejść na ścieżkę sukcesu?

Obecna generacja niebyła łaskawa dla korporacji z Redmond, ale tylko na własne życzenie. Na targach E3 2013 starali się forsować pomysły niemające racji bytu szczególnie w branży elektronicznej rozrywki. Gracze nie czekali na urządzenie All-in-One, ale pełnoprawną konsolę. Idąc w zaparte, popełniając błąd za błędem, Microsoft tylko dystansował się coraz dalej od swojej konkurencji. Stosunek sprzedaży niemal 4:1 na korzyść Sony może przyprawić o koszmary każdego marketingowca.

Nie poddajemy się

Microsoft postanowił jednak się nie poddawać, dlatego nie porzuci wartej grube pliki zielonych marki Xbox. Mimo sporych inwestycji i uruchomienia szeregu solidnie zaprojektowanych usług – EA Access, Xbox Game Pass, kompatybilność wsteczna – wydawało się, że sytuacja nie zmienia się ani trochę. W głowach konsumentów Xbox One został zakodowany jako słabsze urządzenie, a więc gorsze, to też wypuszczono wersję „X”, notującą przez pierwsze 2-3 miesiące naprawdę niezłą sprzedaż. Hype na natywne 4K widać osłabł, a argument mocy obliczeniowej (tak chętnie kiedyś wykorzystywany przez zwolenników Sony) powoli przestaje odgrywać tak znaczącą rolę.

Dystans między dwoma największymi konkurentami nie zmniejszał się, a w tym samym czasie Nintendo Switch wykazywał lepsze wyniki sprzedażowe od amerykańskiej konsoli. Słowem tablet pokonał stacjonarny sprzęt. Czego Microsoftowi przez ostatnie lata brakowało, to solidnej i pewnej oferty gier. W tym roku MS pokazał 50 zapowiedzi. Pod tym względem to największa konferencja drużyny zielonych od lat. Warto odnotować również, że całe widowisko przygotowano bardzo solidnie, skupiając się niemal wyłącznie na grach. Starano się pokazać, że przede wszystkim są w posiadaniu środków finansowych i technicznych, aby podjąć raz jeszcze rękawicę i konkurować jak równy z równym o gracza.

Przegląd branży w pigułce

Spora część pokazanych tytułów było multiplatformami, tzn. pojawią się również na innych konsolach lub PC. Niemniej, Microsoft zaskoczył wszystkich pokazując pozycje pierwotnie przewidywane na wyłączność PlayStation 4. Ogromne zdziwienie wywołała zapowiedź Kingdom Hearts; podkraść taki tytuł Sony? Brawo! Zresztą wrzucenie do koszyka Nier: Automata dopieszczonej dodatkami i wizualnie także wywołało niemałe zamieszanie, choć pewne pogłoski krążyły już od jakiegoś czasu. Szeptano też, jakoby Devil May Cry 5 miał być na wyłączność PS4, ale jak widać nie ma takiej opcji. Polacy również dołożyli dwie cegiełki do widowiska i zrobili to z przytupem. Trudno wymienić mi wszystkie pozycje, jakie pokazano, dlatego skupię się na jednym fakcie: głównym celem konferencji było podkreślenie, że na Xbox jest w co grać, a dzięki wersji „X” możemy liczyć na dodatkowe fajerwerki.

Microsoft przedstawił również pozycje na wyłączność, choć jest to sprawa dość śliska moim zdaniem. Wciąż nie mogę rozstrzygnąć, czy współdzielenie biblioteki gier z Windows, to dobra czy zła rzecz, ale jedno wiem na pewno: nazywanie gier ekskluzywnymi markami w przypadku pojawienia się na dwóch systemach ma się jak pięść do nosa. Na tę chwilę o jakości konsoli decyduje ilość gier na wyłączność, a tu Sony dołożyło wszelkich starań, aby zostawić wszystkich w tyle. Microsoft ujawnił zajawkę nowego Halo, Gears of War i oczywiście Forzy Horizon.  Pozycje te od dawna stanowią filar marketingu firmy, to też nie byłem zdziwiony pokazaniem ich szerokiej publiczności, zważywszy na czas jaki upłynął od premiery ostatnich odsłon.

Na tym jednak koniec wielkich tytułów i niespodzianek, ponieważ inne pozycje na wyłączność to solidne choć mniejsze produkcje, a wielokrotnie odkładany Crackdown 3 dziś już raczej nikogo nie rusza. Zasadniczo nie widzę sensu, dlaczego ten temat wciąż jest przeciągany, mimo całego kuriozum wokół produktu. Microsoftowi brakuje wielkich marek, dlatego tak bardzo liczyłem choćby na powrót PGR, Perfect Dark i innych tworzących siłę pierwszego Xbox i 360-tki. Zamiast tego dostaliśmy nowinkę o koalicji Microsoftu i pięciu studiów na rzecz budowy większych i odważniejszych projektów na wyłączność. W skład tej koalicji wchodzi m.in. Ninja Theory. Nie bagatelizujcie tej wiadomości, ponieważ wypracowanie wspólnych ram zdrowej współpracy między korporacjami do łatwych nie należy, szczególnie w tej branży. Na pierwsze konkrety przyjdzie nam jednak jeszcze poczekać. Powiadomiono również o rozbudowie usług i wprowadzenia kilku ciekawych nowinek, ale ponad wszystko zapewniono, iż inżynierowie pracują nad kolejną konsolą dla przyszłej generacji.

Obietnice i rozpędzona lokomotywa

Konferencja nie była idealna, ponieważ najbardziej brakowało mi świeżych i dużych gier klasy AAA na wyłączność. Xbox rozpaczliwie potrzebuje nowych IP, a dano nam tylko obietnicę pracy nad nimi. Mimo tego Phil Spencer ma powody do zadowolenia. Bez cienia wątpliwości to najlepsza prezentacja Microsoftu od pięciu lat. Skupiono się wyłącznie na grach, czego zawsze sobie życzyliśmy oraz na usługach wzbogacających ich odbiór. Złośliwi powiedzą, że był to fajny przegląd całej branży (i racji trochę mają), ale jednocześnie obóz zielonych udowodnił, że posiada stosowne środki i nie zawaha się ich użyć. Przed nami jeszcze targi w Kolonii, dlatego spodziewam się, że kilka asów przygotowano na czas następnej imprezy.

W porównaniu do Sony amerykanie dostarczyli lepsze widowisko – nie przegadane, soczyste i dobrze skrojone. U Japończyków gościło mniej gier, plus były to pozycje już pokazywane w przeszłości, choć tym razem doczekaliśmy się sporej dawki gameplay’u. Tego bardzo zabrakło na przedstawieniu Microsoftu. Reasumując, tegoroczna impreza pokazała jasny kierunek w jakim ma podążać urządzenie MS. Czy zdołano przekonać ludzi do inwestycji w Xbox One? Szczerze wątpię, bowiem do zwolnienia rozpędzonej lokomotywy Sony trzeba znacznie więcej wysiłków niż półtoragodzinna konferencja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *