UserBenchmark prawdę ci powie

Tak naprawdę testowanie komputerów jest trudne i ma mnóstwo zmiennych (które mogą źle wpłynąć na wyniki), o czym przypomina pieczołowicie chociażby Steve z GamersNexus przy dosłownie każdej recenzji nowej karty graficznej. Czy jest więc jakiś łatwy sposób na sprawdzenie komputera? Porównanie go z innymi? Stwierdzenie co trzeba wymienić? Tak – oto program UserBenchmark.

Podczas swojej nieobecności „jednosemestralnej” odkryłem te przepiękne znalezisko i od razu pokochałem, pomimo jednego minusa, o którym powiem na końcu. Jest to zaledwie 5,33 MB-owy program, który testuje na waszym sprzęcie wszystko od CPU, GPU, dysków i RAM’u na pendrive’ach skończywszy. Wykrywanie i testowanie części jest zautomatyzowane (co przyczynia się do porównywalności wyników – coś o co ciężko na internecie). Następnie aplikacja łączy się z siecią i wysyła statystyki na serwer, dopisuje je do bazy danych części i wyświetla nam rezultaty.

Krok po kroku skrypt testuje każdy komponent komputera.

I tu zaczyna się zabawa. Normalnie w typowym benchmarku Unigine, pokroju Valley, Heaven, czy teraz nowego Superposition, mamy masę opcji graficznych do wyboru i jeden numeryczny wynik. Nie mamy, więc punktu odniesienia ile nasza konfiguracja powinna otrzymać punktów lub ile otrzymują inne konfiguracje – do tego trzeba się dokopywać. Tu mamy wszystko jak na talerzu.

Mamy podaną nazwę naszej danej części, tzw. vendora, częściową specyfikację i co najważniejsze – wynik % w stosunku do całej bazy testów oraz wynik centylowy (nie zapominając o wykresikach!). A co nas to obchodzi? Otóż twórcy zrobili coś bardzo mądrego i dali „stałe odnośniki wydajności”, przez co np. 100% wydajności dla kart graficznych jest przypisywane dla GTX 1070. Dzięki temu możesz wiedzieć ile mocniejsze są obecne karty od Twojej i na tej bazie planować zakup.

Tutaj niska wydajność R9 380X jest spowodowana ustawieniem 80% TDP i 860MHz w Afterburnerze

A centyl? Co z centylem? To jest bóstwo dla serwisantów i testerów mojego pokroju. Centyl wskazuje W KTÓRYM % tego danego sprzętu znajduje się Twój dokładny egzemplarz (np. 70 centyl wydajności dla RX 480-tki oznaczałby, że wśród wszystkich RX 480 w bazie Twoja jest lepsza niż 70% z nich). Więc jeśli tutaj mamy wynik rzędu 30 centyli i w dół – wiemy że coś jest z częścią nie tak. Może jest problem z temperaturami? Może część jest wadliwa? Może w Afterburnerze/BIOSie jest jakieś złe ustawienie? Może kontroler na płycie zipie ostatnie oddechy? Może nie korzystam z OC? A może poprostu ta wersja OEM’owa jest słaba? Tyle informacji można wyciągnąć z dosłownie jednej, prostej liczby.

A co z tym minusem? Niedokładność. Skrypty testowe stawiają na szybkość i względną dokładność wykonania, więc nie są w stanie zapisać wszystkich informacji sprzętowych (jak np. niektóre benchmarki testują wszystkie możliwe opcje użycia matematyki przez CPU, to tutaj mamy tylko test Integer i Flot, które „teoretycznie” wystarczą).

Jest w sumie też coś, co… pośrednio traktuje, jako cechę negatywną. Przy odpaleniu programu mamy menu z wyborem, co chcemy testować z naszego systemu… ale opcja wyboru jest niedostępna. Rozumiem, że autorzy chcą ustandaryzować wszystkie dane systemów, które napływają do bazy, ale często gęsto, gdy operowałem w serwisie chciałem sprawdzić tylko wydajność jednego komponentu, co niestety nie jest możliwe.

Tutaj opłacalność jest destymulantą – im mniejsza wartość – tym lepiej.

Oczywiście możemy też korzystać w efektów działania tego programu – porównywarki na ich stronie. Na tej zasadzie byłem w stanie zrobić prawilnego excela, który dokładnie wskazał mi, jaką kartę graficzną powinienem kupić, gdy chciałem w końcu porzucić swojego 9800 GTX+.

Checie zobaczyć jak działa? Macie Windows 7,8 lub 10? To zapraszam na userbenchmark.com. Strona ma w bazie (w momencie pisania) prawie 264 tysiące komponentów i prawie 20 milionów benchmarków. Nawet jeśli nie interesują Ciebie wyniki – statystyka mówi, że im więcej testów, tym lepsze wnioski można wyciągać o częściach. Warto więc dołożyć tam swoje kilka groszy.

Autor: Piotr Zubko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *